MECHANIKA POJAZDOWA

Fatalne skutki zerwania paska rozrządu

Zdarza się to niestety bardzo często. Nawet solidne silniki potrafią w ciągu kilku sekund zamienić się bezużyteczny złom, z powodu awarii bardzo prostego elementu – paska rozrządu. Szkody spowodowane zerwaniem paska rozrządu są dyżurnym tematem narzekań wielu kierowców . W samochodzie naszego pracownika także do tego doszło, przy stanie licznika 105.000 kilometrów jego Golfem gwałtownie rzuciło, a z przodu auta dochodziły nieprzyjemne dźwięki. Zerwał się pasek rozrządu. Auto potoczyło się jeszcze kilkanaście metrów i zatrzymało się na dobre w tak zwanym “polu” i w czasie ulewnego deszczu.

Zasadniczo nie ma 100-procentowej ochrony przed zerwaniem się paska rozrządu. Często bowiem pasek rozrządu nie pęka z powodu zewnętrznego uszkodzenia a powodem są inne wewnętrzne agregaty silnika. Na przykład pompa wodna. Koło zębate nie obraca się właściwie i pasek rozrządu pęka. Podobnie bywa w przypadku niewłaściwego napięcia paska rozrządu. Wtedy pasek rozrządu może przeskoczyć o kilka ząbków, czego rezultatem jest poważne uszkodzenie całego silnika.

Dlatego my wymieniamy rozrząd dla naszych klientów co 60 tysięcy km udzielając przy tym gwarancji odnotowanej w książce serwisowej. Regulację pompowtrysków należy robić co 30 tysięcy km

Jak dbać o amortyzację samochodu?

Dla większości kierowców amortyzacja wiąże się jedynie ze sprawnymi amortyzatorami. Błąd – uszkodzenia mocowań kolumn zawieszenia, odbojów lub osłon mogą sprawić, że nowy amortyzator nie będzie działał poprawnie, a nawet ulegnie zniszczeniu.

Dlaczego osłony przegubów są takie ważne?

Ponieważ, jej usterka, czyli najczęściej rozszczelnienie, powoduje, że smar przegubu siłą odśrodkową zostaje podczas jazdy wyrzucony na zewnątrz, a przegub zaczyna pracować na sucho. Nawet jeśli do wnętrza nie dostanie się piasek, przegub z uszkodzoną osłoną i tak zużyje się w przyśpieszonym tempie. W praktyce do wnętrza przegubu z uszkodzoną osłoną zanieczyszczenia dostają się jednak bardzo szybko, a zatem od chwili uszkodzenia osłony do zużycia całego przegubu mija zaledwie kilka czy kilkanaście dni.

Jak często sprawdzać drążki kierownicze?

Jeśli zimową porą zdarzyło Ci się mocno uderzyć kołami w krawężnik (poślizg boczny) – nie czekaj, tylko jak najszybciej nas odwiedź. Jeżeli nie i tak przynajmniej raz w roku kontroluj zbieżność.

Wymiana płynu hamulcowego co 2 lata lub co 40 tys. km jest absolutnie konieczna
Płyn może „zagotować się” podczas długotrwałej jazdy obciążonym samochodem na krętych drogach, podczas długich zjazdów w górach, czasem w mieście, gdy często używamy hamulców. Objawy? Naciskamy hamulec a samochód nie zwalnia zgodnie z poleceniem kierowcy. W takich warunkach tarcze mogą się rozgrzać nawet do do kilkuset stopni Celsjusza. Auta z rozgrzanymi tarczami hamują znacznie gorzej, niż gdy hamulce są zimne. Dzieje się tak dlatego, że siła tarcia rozgrzanych okładzin (szczególnie tych gorszej jakości) maleje i jest to naturalne zjawisko. Jeżeli jednak „pedał hamulca zapada się w podłogę, albo największy nawet nacisk nie powoduje wystarczającego zwalniania rozpędzonego auta, układ jest niesprawny. Trzeba wtedy sprawdzić płyn hamulcowy”. Nie dopuśćmy jednak do takiego scenariusza – bo już jest za późno !

Płyn hamulcowy to substancja bardzo odporna na wysokie temperatury – nowy wrze dopiero przy temperaturze ok.230 stopni C. Ponadto płyn hamulcowy zawiera substancje antykorozyjne, chroniące układ przed ścieraniem i utlenianiem. W trakcie użytkowania stopniowo traci on swoje cechy – przede wszystkim obniża się jego temperatura wrzenia. Dzieje się tak z powodu nieustannych zmian temperatur i kontaktu z powietrzem, z którego płyn chłonie wodę / higroskopijność /.
Producenci płynów hamulcowych, a także producenci samochodów , zalecają wymianę płynu hamulcowego nie rzadziej niż raz na dwa lata lub 30-40 tys. km przebiegu. Jeżeli jednak samochód eksploatowany jest w trudnych warunkach, kierowca jeździ szybko i ostro hamuje, już po roku płyn hamulcowy traci pożądane właściwości – „gotuje się” nie przy 230°C (jak nowy płyn), a już przy np. 160°C. W takich warunkach część płynu (zwykle w najgorętszych okolicach układu) zmienia postać z ciekłej na gazową – tworzy się tzw. korek parowy. Zanika opór na pedale hamulca, ponieważ gaz, w przeciwieństwie do cieczy, łatwo ulega sprężaniu i nie jest w stanie zapewnić wystarczającego nacisku okładzin hamulcowych na tarcze. Auto zacznie posłusznie hamować, gdy płyn przestygnie i znów stanie się cieczą. Może to jednak stać się zbyt późno…

Nasz serwis szybko i profesjonalnie sprawdzi temperaturę wrzenia płynu w zbiorniczku wyrównawczym. Jeżeli test wykaże, że temperatura wrzenia płynu jest niższa niż 160°C, trzeba go wymienić i nie warto z tym zwlekać.

Sam fakt właściwej jakości płynu w zbiorniczku nie musi niestety świadczyć, że jest on w dobrym stanie. Płyn w układzie nie podlega naturalnej cyrkulacji i jego jakość w okolicach zacisków czy cylinderków może być niezadowalająca.
Stąd zalecenie, aby wymieniać go nie rzadziej niż co 2 lata lub 40 tys. km niezależnie od warunków jazdy.